W grudniowe popołudnie odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, na którym jak zapowiadało zaproszenie każdy z Klubowiczów mógł przedstawić i polecić książkę "nowość" lub książkę "czekającą na odkurzenie", która zrobiła na nim niesamowite wrażenie, zmusiła do zastanowienia i chwili refleksji nad własnym życiem. A oto o jakich książkach posłuchaliśmy?
Jedną z nich był zbiór pięciu opowiadań popełnionych przez Panią Irenę Matuszkiewicz "Przeklęte, zaklęte" ukazującą dzieje pięciu pokoleń kobiet jednej rodziny. Losy bohaterek osnute są wokół tytułowego przekleństwa, które rzuciła cyganka. Ale czy to przekleństwo kieruje życiem pań, czy też może one same pomogły losowi, by spełniło się to co nieuchronne? Czy klątwa przestanie działać? Czy kolejne pokolenia zaznają niczym nie zmąconego szczęścia? Te sekrety nie zostały nam zdradzone i jeśli chcemy się tego dowiedzieć, po prostu musimy przeczytać
Kolejna propozycja, to "Diego i Frida" J. M. G. Le Clézio, biografia słynnego małżeństwa artystów - Diego Rivery i Fridy Kahlo. Opowieść o trudnej, szalonej, przybierającej wszelkie formy obłędu miłości, naznaczonej obustronnymi zdradami, samotnością, chorobą i wielkim cierpieniem Fridy i całkowitym oddaniem obojga sztuce i rewolucji. To mityczna, nierozerwalna para, tak doskonała i tak odmienna. Naprawdę warto zapoznać się z historią tego niesamowitego związku
Książką gorąco polecaną była "Gejsza" Lizy Dalby, opisująca intrygujący świat kultury, tradycji, obyczajów i religii Japonii. Książka - dokument traktująca o życiu współczesnych gejsz, a także o historii tej profesji. Fantastyczna pozycja zdaniem jednej z naszych Klubowiczek, do której przeczytania skutecznie nas nakłaniała.
Byłyśmy też zachęcane do przeczytania zbioru jedenastu reportaży Wojciecha Tochmana "Schodów się nie pali", które publikowane były na łamach prasy pod koniec lat 90 - tych. Jedenaście historii. Każda o czymś innym, a jednak razem tworzących pewną przemyślaną całość. Kim są ich bohaterowie? To ludzie z powikłanymi losami, nieszczęśliwi, wykorzystani, emocjonalnie kalecy. Łącznikiem tych historii jest "brak", bowiem każdy z bohaterów Tochmana coś w życiu utracił. To opowieści o oswajaniu się z tragedią i świadectwo tego, że z osobistymi tragediami da się żyć dalej. To książka, która mocno pozostaje w pamięci. Byłyśmy zapraszane do jej lektury.
Może i Wy sięgniecie po którąś z nich_