10 listopada 2010 - kolejne spotkanie DKK




    Po dłuższej przerwie grono "starych" i "nowych" klubowiczek nie zawiodło. Pretekstem, czy też zachętą do spotkania i emocjonującej dyskusji były książki o kobietach - "Spalona żywcem" i "Madame Mao". Pierwsza, jest przerażającą historią kobiety, a zarazem autorki książki, która urodziła się w kraju muzułmańskim, gdzie kobieta jest niewolnicą, nie znaczy "nic", a jej miejsce jest niżej od zwierząt domowych. W kraju, w którym dziecko z "nieprawego łoża" jest hańbą dla rodziny i staje się przyczyną śmierci jego i matki. Honor rodziny jest ważniejszy niż więzy krwi. To nikt inny, a najbliżsi wydają wyrok i są gotowi zabić osobę, która splamiła ten honor. Za swój czyn główna bohaterka będąca w zaawansowanej ciąży zostaje podpalona żywcem przez swojego szwagra. Ona i dziecko cudem uniknęli śmierci. Jak potoczą się jej losy? Przeczytajcie... "Spalona żywcem" to opowieść o okrutnym świecie muzułmańskim, gdzie akceptowane są zbrodnie honorowe. To opowieść o niesamowitym cierpieniu, a zarazem wielkiej sile życiowej, jaką ma w sobie autorka, dla której spalenie stało się piętnem na całe życie. I nie chodzi jedynie o straszliwie zdeformowane ciało, ale o ślady w jej psychice. To książka wzbudzająca podziw i szacunek, bo nie każdy z nas byłby w stanie znieść to, czego doświadczyła bohaterka.
    Druga lektura, to portret jednej z najbardziej znaczących kobiet XX wieku, Ciang Cing - żony Mao. Czytając książkę "Madame Mao". śledzimy jej losy, poznajemy niełatwe, biedne dzieciństwo, liczne związki z mężczyznami, działalność artystyczną i polityczną, małżeństwo z Mao, pełne zazdrości, intryg i walki o władzę. Opowieść zaś rozpoczyna się, tuż przed śmiercią bohaterki, odbywającej karę dożywotniego więzienia, zamienionej w drodze łaski z kary śmierci, gdyż władze Chin liczyły, że wdowa po Mao okaże "skruchę". Nie doczekały się. Ciang Cing nigdy za nic nie przeprosiła i nigdy o nic żadnych władz nie prosiła. "Grała" jak jej los i życie pozwoliło. A jak ocenić Ciang Cing? Można powtórzyć za autorką książki, która włożyła w usta swej bohaterki słowa: " Grałam z pasją. Ci, których fascynuję, są mi winni oklaski, a ci, co się mną brzydzą, mogą splunąć " . To pasjonująca lektura i warto ją przeczytać.